czwartek, 27 marca 2014

Rozdział 19

Jeśli już tu jesteś i przeczytałeś/aś, to skomentuj : )
Będziemy wdzięczne 

- Zebraliśmy się tutaj, aby ogłosić zwycięzcę tego megaszalonego konkursu kulinarnego. Po podliczeniu wszystkich głosów stwierdzam, że z przewagą 20 punktów wygrywa Victoria Szymańska. - powiedziała, a ja zaczęłam skakać z radości. Mówiłam ? Trzeba było ze mną nie zadzierać.
- Yeah ! - krzyknęłam na cały głos, a prawie wszyscy zaczęli się śmiać. Mówiąc prawie mam na myśli Harrego. On dalej zdumiony stał z otwartymi oczami oraz buzią. Dopiero po chwili się " obudził " i usiadł na blacie.
- Ale jak to? - zdziwił się. - Przecież to ja gotuje najlepiej, prawda Niall ? - zwrócił się do blondyna, ale on był zajęty zjadaniem kolejnego kawałka ciasta. Ja się pytam, gdzie on to wszystko mieści?!
- Co? - zapytał się z pełną buzią.
- Nie ważne - mruknął zrezygnowany.
- Kto miał rację Hazz? - zapytałam.
- Nie, nie, nie, to jest niemożliwe! - zostawał przy swoim.
- Pogódź się z tym Harry - powiedziałam w jego stronę, a następnie poklepałam go po ramieniu.
- Nie ! Oni musieli coś pomylić - odparł, po czym wziął " karty do głosowania " i zaczął je przeglądać.
- Tommo! Trzy na dziesięć za moją zupę?! - krzyknął, a ja zaczęłam cicho chichotać, na co zgromił mnie wzrokiem. Mówiłam, że jest ohydna ?
- Sorry stary, ale też jej nienawidzę - odpowiedział Lou, a ja wybuchłam nie pohamowanym śmiechem.
- Tylko Niall mnie kocha - powiedział, a ja zerknęłam na kartkę papieru. No tak maksymalna liczba punktów, ale czego można się spodziewać po człowieku, który je wszystko? Moje rozmyślenia przerwał głos lokowatego.
- Zaraz, zaraz - widocznie nad czymś intensywnie myślał - Nialler! Czemu Vicky ma za prawie wszystkie dania dwanaście na dziesięć punktów?! - zwrócił się w jego stronę, a on tylko wzruszył ramionami i kontynuował konsumpcję. 
- Hazz nie wkurzaj się. Masz drugie miejsce - odparł Zayn, a loczek mimowolnie lekko się uśmiechnął.
- To jaka jest nagroda? - zapytałam zaciekawiona.
- Gotujesz nam przez ten tydzień. - powiedział Niall.
- Harry! El się pomyliła. Wygrałeś! - powiedziałam pierwsze lepsze co przyszło mi do głowy.
- O nie, nie, nie. Nie wkopiesz mnie w to. - powiedział i zaczął się śmiać. 
- Ale przecież tyle tego ugotowaliśmy, że starczy na tydzień - odparłam.
- Myślisz, że dla Horana tyle żarcia to problem - zaśmiała się El - Jutro już tego nie będzie - dodała.
- Ej właśnie! Zostaw mi trochę muszę tego spróbować, jeśli to takie dobre. - Loczek zwrócił się do Niall'a z lekkim sarkazmem, po czym wziął z talerza blondyna pieroga i szybkim ruchem włożył go do buzi, za co został zgromiony wściekłym wzrokiem. On rzeczywiście kocha jeść.
- To jest pyszne! - chciał powtórzyć czynność, ale farbowany go wyprzedził porywając talerz ze stołu. Niemal nie wyrzucając jego zawartości na siebie. Całe życie z debilami.
- Spokojnie są jeszcze w kuchni. - powiedziałam, a oni do niej pobiegli. Jak dzieci.- pomyślałam.
- Dobra, małpki chodźcie do salonu, mam dość kuchni na najbliższy tydzień - powiedziałam znudzonym głosem.
- To kto będzie gotował? - oburzył się Niall.
- Sam sobie będziesz. - odpowiedziałam, a reszta zaczęła cicho chichotać.
- Ha ha ha, bardzo śmieszne - odparł sarkastycznie blondynek. Wszyscy ruszyliśmy do pokoju gościnnego i rozsiedliśmy się na kanapach. Nie odbyło się bez przepychanek chłopaków, no bo jakże by inaczej. Lou przejął pilot, bo jak on to filozoficznie stwierdził ? " Jestem tu najstarszy i najbardziej odpowiedzialny " Taa.. Wmawiaj sobie Tommo. Przeglądaliśmy telewizję i akurat trafiliśmy na X Factor'a.
- Ooo.. Zostaw - powiedziała Am. Tak, ona zawsze lubiła oglądać te programy rozrywkowe.
- Am, tutaj koło siebie masz ludzi, którzy byli w tym programie i zajęli nawet 3 mie..
- Oj cicho już bądź - upomniała go Dan. A Louis, jak to Louis obraził się i z gniewnym spojrzeniem oglądał kolejnych uczestników. Szczerze chciało mi się z niego śmiać. Odpowiedzialny i poważny, jasne.
- Jaki fałsz - krzyknęli równocześnie Hazz i marchewkowy.
- Oj już nie przesadzajcie, mam zobaczyć wasze pierwsze przesłuchania ? Jesteście pewni, że wyszliście idealnie?- zapytała Amy.
- No, ale słyszałaś? - stawiał przy swoim Curly.
- No co umiesz lepiej?!
- A żebyś wiedziała!
- DOŚĆ! - krzyknęłam na cały głos, a on rozszedł się echem po całym domu. - Zróbcie sobie jakiś konkurs, czy coś, ale drzyjcie się jak baby na targu - dodała.
- To jest myśl ! - wrzasnął Naill. Nie ! Ja chyba nie myślę o tym o czym on myśli ! Tylko nie to ! Błagam !
- Karaoke! - krzyknęło całe One Direction. No i właśnie tego się obawiałam. Chłopakom już się świeciły oczy z podniecenia.
- Na zespoły? - upewnił się farbowany, a zorganizowany Liam kiwnął twierdząco głową - Ja chce z Amy !
- Ejj! Ja chciałam - oburzyłam się.
- Eleanor, kochanie, czy uczynisz mi taki zaszczyt, że będziesz ze mną w parze ? - zapytał się Lou w jej stronę, a ja ryknęłam śmiechem.
- Dobrze, tylko, że ja nie umiem śpiewać. - powiedziała nieśmiało, a on ją tylko przytulił.
- To nie jest ważne - szepnął jej we włosy. Aww. Słodkie.
- Ja jestem z Dan. - odparł Liam.
- Ja chce z Vic - krzyknęli na raz Harry i Zayn. Oho tylko się nie pobijcie.
- Możemy w trójkę? Bo jest nas nieparzyście. - zwróciłam się do Liasia, a ten tylko pokiwał twierdząco głową.
- Ej, ale to nie fer... - odezwała się Amy, a wszyscy popatrzyliśmy na nią pytającym wzrokiem. - No, bo zgaduje, że w jednej parze co najmniej jedna osoba umie śpiewać, a tam są aż trzy ! - oburzyła się.
- Oj weź nie przesad... - zaczęłam, ale nie dane mi było skończyć. Jak zwykle!
- Ty śpiewasz? - zapytał zielonooki.
- Zaśpiewaj coś. - dodał już nawet nie wiem kto, a reszta tylko przytaknęła.
- Usłyszycie mnie jak będziemy grać. - powiedziałam.
- Ej ! - odpowiedzieli chórkiem, a ja się zaśmiałam. Chłopcy szybko włączyli to karaoke i rozsiedli się na kanapach.
- No to pierwsza drużyna. - powiedział Lou znacząco pacząc na mnie.
- A jakaś nazwa, czy coś? - zapytałam się
- " Winners " będzie do nas pasowało.
- No zaczynajcie już ! - odezwał się zniecierpliwiony Niall.
- Oh, no dobra, ale ja wybieram piosenkę. - wybrałam piosenkę Artura James'a - Impossible, uwielbiam ją. Jak można się domyślić tylko ja śpiewałam. Nienawidzę jak ktoś się na mnie lipi, jak śpiewam, ale zamknęłam powieki i skupiłam się na tekście. Oczy otworzyłam przed końcem piosenki. Hazz i Zayn na refrenie za mną tańczyli. Dobra tego tańcem nazwać nie można, dopiero pod koniec utworu się ogarnęli i usieli na sofie. Całe życie z debilami. Kawałek się skończył, a wszyscy siedzieli z otwartą buzią.
- Wow. - odezwała się El.
- Dokładnie. - Louis poparł swoją dziewczynę.
- Dziewczyno czemu ty kryjesz taki talent. - zapytał zawiedziony Payne. - Ty lepiej śpiewasz niż my razem wzięci.
- Ej... Mów za siebie. - obraził się Loczek.
- Bo ja lubię śpiewać, ale tylko pod prysznicem. - zaśmiałam się. - A tak na serio, to niby kiedy miałam się tym zająć, żeby iść na jakieś lekcje czy coś, znacie moją przeszłość, więc sami widzicie.
- Ale nikt nie powiedział, że nie możesz się teraz tym zająć. - kontynuował pewny siebie Liam.
- Ale ja na prawdę nie śpiewam ładnie.
- Ale..
- Dobra koniec tematu. Kontynuujemy ? - zapytałam, aby zmienić temat.
- Ok, teraz my El. Nasz zespół nazywa się " Marcheweczki " - powiedział, a wszyscy zaczęli się śmiać, no poza Tomlinson'em.
- Zaśpiewamy " Timber ". Lubię to. - dodała Calder. Mimo, iż El mówiła, iż nie umie śpiewać to skomponowała z głosem Louis'a. Później " Something i need " zaśpiewali Amy i Niall, którzy nazwali się " Babeczki ", oczywiście nie muszę mówić kto wymyślił tą nazwę. Też wyszło im to fantastycznie. Tak graliśmy z jakieś dwie godziny i jak myślicie który zespół wygrał? Myślę, że wszyscy wiedzą, oczywiście ''Niemożliwi'', chłopcy nazwali nas tak po moim występie. Stwierdziłam, że pójdę na balkon zażyć świeżego powietrza oraz nikotyny. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Było już ciemno i księżyc w pełni. Usiadłam na jednym z leżaków i odpaliłam papierosa. Siedziałam i rozmyślałam o wszystkim, o ostatnich przeżyciach. Dużo się działo. Gdy nagle poczułam na swoich plecach czyjąś rękę.
__________________________________________________________________
Chapter 19 ;** Czekamy  na komentarze :) Z góry dziękujemy ;*** / Katy and Caroline ^^

18 komentarzy:

  1. Aww!!! Boski!!! Już czekam na nexta! Mam nadzieję, że. niedługo będzie, bo chcę wiedzieć, czyja ta ręka!
    Buźki =*

    OdpowiedzUsuń
  2. Next pliss jutro awww kto to a jak to jej ojciec!!!!!!!! awwww ranisz w takim momencie przerwać jesteście okropne (ale i tak was kocham ) ciekawa jak zaśpiewała tori ummmmmm awwwww NEXT

    OdpowiedzUsuń
  3. BOŻE weście mnie jak można tak przerwać... TORI piknie śpiewa lalalalalalalala

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyją rękę ?? Szybko nexttt !

    OdpowiedzUsuń
  5. Uhuhuhuhuhuh ^^ Victoria umie śpiewać, szacuneczek :* Kolejny konkurs, robi się ciekawie :3 Niech zgadnę - ręka Hazzy, albo Zayn'a? :))
    Czekam na kolejny <33

    + Zapraszam do mnie na kolejny rozdział ;)
    http://all-these-little-thingsx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownyyyy <3 Juz czekam na nextt🚿

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, czekam na 20 :) Ciekawe czy to Zayn czy Harry? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne <3 Myśle, że to Zaza, ale nie wiem. Czekam . ;3
    ~D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham to ♥♥♥♥ Jestem ciekawa czy to Zayn. No i Victoria umie spiewać wow.
    Pozdrawiam cieplutko
    Aqua
    http://aquasenshi.blogspot.com/2014/03/rozdzia-11.html Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  10. Hazza lub Zayn plisssssss. A w ogóle to zabije Was/Cię kończyć w takim momencie ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. No nie znowu przerywacie w takiej chwili kiedyś was za to zamorduje!
    Nie no żartuje dawajcie szybko next;)
    I wolnej chwili wpadnijcie do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. hahahah Kocham te ich konkursy xD
    Hazz wkurzony ,że nie wygrał ,ale wiadomo kuchnia POLSKA ,to w końcu POLSKA.
    Czy Vick ,zacznie karierę jako SINGERKA?
    Rozdział świetny ,ale dalej dręczy mnie sprawa jej ojca ,biedna mała ;C
    Czekam na next ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. O jeju ! *.* Czytam od dzisiaj ! :) Jestem ciekawa kto przyszedł do Vick ;o Czekam na kolejny ;*

    Natalie ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze xx