wtorek, 8 kwietnia 2014

Rozdział 22

Jeśli już tu jesteś i przeczytałeś/aś, to skomentuj xD
Będziemy bardzo wdzięczne 
Rozdział z dedykacją dla ♡ D.i.r.e.c.t.i.o.n.e.r.k.a. ♡ i Directioner♥Kassi♥


Gwałtownie otworzyłam oczy. ''To tylko sen. Torii musisz się uspokoić.'' - mówiłam do siebie w myślach. Mam nadzieję, że nikogo nie obudziłam. Unormowałam oddech i zeszłam do salonu, mając nadzieję, że ktoś tam będzie. Rozejrzałam się po pomieszczeniu, ale nie ujrzałam żadnej żywej duszy. Poszłam do kuchni i nalałam sobie wody do szklanki, a raczej próbowałam, bo ze strachu ręce mi się trzęsły. Przez co większość cieczy znalazła się na blacie. Szybko posprzątałam, ale nie chciało mi się już pić. Nie wytrzymam tak. Strasznie się boję. Idę dobrze mi znaną drogą do pokoju... Zayn'a. Nie chcę wszystkich budzić, tym bardziej, że nie wiem gdzie ma pokój Amy. Zapukałam cicho, lecz odpowiedziała mi cisza. Powoli uchyliłam drzwi i zobaczyłam, że ktoś leży na łóżku. Czyli też śpi. Najciszej jak potrafiłam podeszłam do niego i próbowałam go obudzić.
- Zayn... Zayn. - głos mi się załamywał, mulat w końcu otworzył oczy. - Mogę? - zapytałam niepewnie.
- Jasne. - powiedział na wpół śpiący odchylając kołdrę. Ja trochę niezręcznie pod nią weszłam. Widać było, że trochę się przebudził i spojrzał na mnie swymi czekoladowymi tęczówkami.
- Jeju, Vic co się stało ? - zapytał.
- On..te oczy.. ja już... nie ma.. siły.. - mówiłam przez łzy. Zazza oplótł mnie swoimi odkrytymi barkami, a ja zaczęłam mu moczyć skórę.
- Spokojnie jestem przy tobie - powiedział dalej mną kołysząc. Po jakimś czasie trochę się uspokoiłam, przynajmniej łzy nie leciały jak wodospad.
- Ja mam ciągłe wrażenie, że mnie ktoś obserwuje. - odparłam. - Wtedy też tak miałam...
- To się już nie powtórzy. Nigdy więcej go nie zobaczysz, chyba, że na sali sądowej. - powiedział stanowczym tonem.
- Ale...
- Nie ma żadnego ale.
- Tak myślisz ?
- Jestem tego pewien.
- Dziękuje - odparłam cichutko w jego stronę.
- Vic, powtarzam ci po raz setny, że nie ma za co - odpowiedział wycierając moje mokre policzki od słonej cieczy. Ja tam wiem swoje - pomyślałam.
- Chodź już spać. Trzeba trochę wypocząć.
- Dobrze. - gdy to powiedziałam, Zayn miał zamiar się odwrócić, jednak go powstrzymałam.
- Zayn...
- Tak ? - odparł z nadzieją w głosie.
- Możesz... możesz mnie przytulić - zaczęłam. - Bo chyba tylko wtedy zasnę i nie będę miała koszmarów - dodałam po chwili.
- Jasne. Już myślałem, że nie spytasz - gdy to powiedział, ułożyłam się na prawym boku, a po chwili poczułam gorące ręce Mulata oplatające mnie w tali.
- Kolorowych snów - powiedział wprost do mojego ucha, a przez moje ciało przeszły dreszcze.
- Dziękuje i nawzajem - odpowiedziałam. Moje powieki zaczęły bezwładnie opadać pod wpływem dzisiejszych emocji i przeżyć. Już po momencie oddałam się w objęcia Morfeusza.

 ***
Obudziłam się w ramionach Mulata, którego oddech był cichy i równomierny, czyli spał. Bardzo powoli i ostrożnie wyswobodziłam się z jego uścisku i wyjrzałam przez okno. Słońce pomału wschodziło nad koronami drzew, co tworzyło niesamowity efekt. Odszukałam mój telefon i spojrzałam na wyświetlacz. 5:45. Strasznie wcześnie - pomyślałam. Popatrzyłam w stronę Zayn'a. On dalej słodko spał przytulając skrawek kołdry. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie herbaty. Nie chciałam siedzieć sama, dlatego wróciłam do pokoju mulata. Siadłam na parapecie i dalej podziwiałam to piękne zjawisko. Nie wiem ile tak siedziałam. Słońce wznosiło się coraz wyżej i wyżej. Nagle poczułam czyjąś dłoń na kolanie. Wystraszyłam się tak, że aż kubek wypadł mi z rąk, ale na szczęście nie spadł na podłogę.
- Musisz mnie zawsze tak straszyć?
- Ja nie robię tego specjalnie.
- Powiedzmy, że ci wierzę - odpowiedziałam, a on usiadł koło mnie. Chwileczkę siedzieliśmy w ciszy, gdy nagle odezwał się Zayn.
- Co tak właściwie robisz ?
- Siedzę sobie i oglądałam wschód słońca.
- Wschód słońca ?!
- Tak.
- To od której ty nie śpisz ?!
- Przed szóstą się obudziłam.
- Przed szóstą ?! - odparł, a ja zaczęłam się śmiać.
- Czy ja mówię nie wyraźnie, że ty wszystko powtarzasz ? - zapytałam, a on też zaczynał chichotać.
- Jesteś głodna ?
- Nie.
- Co ja się pytam?! Na pewno jesteś głodna jest już dziesiąta ! - prawie krzyknął. Dziesiąta?! Już?! Ja tak długo siedziałam? Szybko chwyciłam w dłonie telefon. 10:13 Wow. Jak zawsze świetne poczucie czasu.
- Masz na coś ochotę? - zapytał, a ja popatrzyłam na niego jak na wariata.
- Że co?
- No na śniadanie. - Uff..
- Mówiłam, że nie jestem głodna.
- To co z tego, musisz coś jeść.
- Oh, jak raz nie zjem śniadania to się nic nie stanie.
- Stanie się.
- Ciekawe co?
- Hm.. No nie wiem, świat się zawali?
- Wcale, że nie.
- Chodź.
- Nigdzie się nie ruszam. Oglądam mój wschód słońca. - zachichotałam i odwróciłam głowę w stronę okna.
- Ej, ty wschodzie słońca. - powiedział biorąc mnie na tak zwaną ''pannę młodą''.
- Puszczaj mnie! - zaczęłam się wyrywać. Co nie było dobrym pomysłem, bo Zayn zaczął mnie łaskotać, co z kolei uniemożliwiało mi wyrywanie się. - Przestań, proszę! Będę grzeczna, tylko przestań! - mówiłam przez śmiech.
- A zjesz śniadanie?
- Zjem! Zjem, tylko przestań. - mulat postawił mnie na ziemi, a ja od razu pobiegłam do mojego pokoju krzycząc w między czasie ''frajer''. Gdy tylko wbiegłam do pomieszczenia, zamknęłam drzwi na klucz i bezwładnie opadłam na łóżko. Jeju, dopiero teraz czuję jak mnie brzuch boli. Po chwili zwlekłam się i podeszłam do szafy. Dobrze, że już to wszystko rozpakowałam. Chwyciłam ubrania na przebranie i poszłam w kierunku łazienki. Skończywszy poranną toaletę, ubrałam się w jasne jeansy, białą koszulkę i tego samego koloru converse. Następnie włosy uczesałam w wysokiego koka na czubku głowy, oczy pomalowałam eyeliner, a rzęsy tuszem. Nagle usłyszałam, że ktoś dobija się do moich drzwi.
- Vicky, otwieraj! Mam coś dla ciebie.
- Nie nabiorę się na to. - jak się domyślacie był to Zayn. Z braku lepszych zajęć, usiadłam na łóżku i włożyłam do uszu słuchawki. Niestety mój spokój nie trwał zbyt długo, ponieważ znów ktoś się zaczął dobijać.
- Torii, otwórz muszę z tobą pogadać! - tym razem była to Am. Nie chętnie zeszłam z mojego posłania i ruszyłam do drzwi. Otworzyłam je i ujrzałam Zayn'a z ogromnym talerzem kanapek. Chciałam zamknąć lecz Malik włożył nogę między framugę, a drzwi.
- I co teraz? - zapytał z chytrym uśmiechem na twarzy.
- Zrobię to! - wypowiedziawszy to pchnęłam go. A on?! A on sobie stoi i jego uśmiech tylko się powiększył. Nawet nie drgnął.
- Jestem silniejszy od ciebie, wschodzie słońca - odpowiedział. Teraz będzie mnie to prześladować? Ugh... Zrobiłam obrażoną minę.
- Ha ha ha bardzo śmieszne - zaczęłam - A teraz proszę wyjść z mojego pokoju.
- Nie pamiętasz jaka była umowa ?
- Jaka umowa ?
- Ty już dobrze wiesz.
- Na prawdę nie wiem o co ci chodzi.
- Nieważne. A teraz zjedz te kanapki - powiedział śmiertelnie poważnie.
- Ale ja nie jestem głodna.
- Jasne. - prychnął.
- Nie!
- Tak!
- Nie!
- Vic musisz coś zjeść !
- Ale ja na prawdę nie chce !- krzyknęłam.
- Błagam cię.
- Ja też.
- Załatwimy to inaczej - mrunknął pod nosem. Szybko odłożył talerz z tymi nieszczęsnymi kanapkami. Wreszcie odpuścił - pomyślałam. Nieoczekiwanie przywarł mnie do ściany. Nadgarstki miałam ułożone nad głową. Mój oddech przyspieszył, gdy jego pełne i malinowe usta zbliżały się do moich. Czy tego chciałam ? Nie wiem. Moje serce waliło jak oszalałe. Jego wargi były coraz bliżej, a ja dalej nie wiedziałam co mam zrobić.
_____________________________________________________________________
Chapter 22. Jak myślicie co się stanie ? ^^ LUDZIE KOMENTUJCIE !! <33 Jeśli czytacie to wystarczy zwykłe " CZYTAM ".   Może być nawet zwykła kropka, a my będziemy wiedzieć ile was jest <33 Do następnego xD / Katy and Caroline.
Wpadajcie :
Change.
Ask
ZNOWU BIERZEMY UDZIAŁ W  KONKURSIE NA BLOG MIESIĄCA. JEŚLI CHCECIE NAM POMÓC. WPADAJCIE ---> Tutaj !

19 komentarzy:

  1. Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale będzie fajna scena Zayna i Vic ,błagam niech się całują ,niech się całują !
    hahaha ! Proszę ,tak namiętnie ,że aż do utraty tchu xD
    Boski rozdział.
    ____________________________
    http://deep-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę że..................................................................zje te kanapki:) hahha

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne .:* Kocham twoje pomysły. <3
    ~D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech się pocałują BŁAAAAAGAM!!

    OdpowiedzUsuń
  6. On coś kombinuje. Jeszcze nie wiem co. Ale się dowiem - w następnym!!!
    Buźki =*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahhahah ale swietne :D chce next :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Omg ! Super ! Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czekam na next.............. ludzie w tym momencie? znowu?! XD życze weny... <3 Zayn <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zajebisty!!! Byłabym baaaardzo wdzięczna jakbyś weszła na blog mojej koleżanki. Dopiero zaczeła i nie jest on o 1D ale proszę wejdź
    Simssstory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. AAAAAAAAAAA!
    ON JĄ POCAŁUJE!
    Kocham to <333

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedno słowo : BOMBA
    I aaaaa Zayn ♥♥ kocham
    Chce już next
    pozdrawiam
    Aqua
    Zapraszam na 12 rozdział http://aquasenshi.blogspot.com/2014/04/rozdzia-12.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze xx